YOUR DIFFERENCE MAKES NO DIFFERENCE


Teraz tekst i video. Pisemnie to BLOG . Filmowo to VLOG . A jak połączymy jedno z drugim  to co będzie? To już pytanie do Was. Akcja ważna dlatego postanowiłem najpierw napisać potem pokazać. Zatem trochę poczytacie, a potem zachęcam do oglądania bo warto.


Uniwetek.TV . Telewizja Uniwersytetu Warszawskiego. Otwarci, odważni, zdolni, pomysłowi młodzi dziennikarze, studenci UW postanowili ruszyć w świat z akcją „ Your difference makes no difference” co w dokładnym tłumaczeniu oznacza „Twoje różnice nie czynią różnic, nie czynią Ciebie różnym”. To dosłownie a gdybyśmy zinterpretowali to zdanie? Chodzi o to ,że różnorodność jest ciekawa. Inny kolor skóry, wyznania, religia, kultura mogą być ciekawe. Szacunek dla ludzi to podstawa. Dlatego kiedy zapytali czy się dołączę od razu się zgodziłem. Dlaczego? Bo dokładnie podobnie myślę. Pomysł na realizację też ciekawy. Na wesoło. Przebrani za zwierzęta, nagrywali ludzi. Czuję się wyróżniony. Bo stanąć w jednym rzędzie między innymi  z: Krystyną Jandą, Aleksandrem Kwaśniewskim, Grzegorzem Turnauem, Jarosławem Kuźniarem, Bartkiem Węglarczykiem, Stefanem Mullerem czy specjalistą od dowcipów Karolem Strasburgerem to dla mnie niewątpliwie wyróżnienie.


Często piszę Wam o miejscach które odwiedzam i polecam. Pytacie o to gdzie dobrze, ciekawie, smacznie ?. Bo jesteście ciekawi świata. I to jest piękne. Ja taką ciekawość mam od dziecka. Od rugiej klasy szkoły podstawowej. Wtedy rodzice zapisali mnie w Zielonej Górze do Lubuskiego Zespołu Pieśni i Tańca. Zaczęły się trasy koncertowe i podróże po całym świecie. Ciekawość i szacunek do tego co inne. Bo nigdy nie zajadalibyśmy się shushi, hummusem, kebabem, owocami morza, wołowina KOBE, łososiem norweskim, francuskim serem. Nie smakowalibyśmy australijskiego czy chillij skiego wina, angielskiej whysky. Nie przyprawialibyśmy najbardziej tajemniczymi indyjskimi przyprawami gdybyśmy nie byli ciekawi i otwarci. Szanujmy ten kolor. Te kolory. Niech tęcza nie kojarzy się tylko ze związkami partnerskimi a wszystkimi możliwymi kolorami świata i ludzi. Dlaczego o tym piszę? Dlaczego wziąłem udział w akcji studentów Uniwersytetu Warszawskiego „Your difference makes no difference” ?


Kompletnie nie interesuje mnie kto w co wierzy, co je i pije, ile ma w portfelu i z kim sypia lub nie sypia. Mam to gdzieś …. Ważne żeby nie krzywdził ludzi. Żeby był tak po ludzku dobry. A jak już nie dobry to chociaż nieszkodliwy. I tyle w temacie. A co do powiedzenia mają inni? Zobaczcie sami.


I na koniec interesuje mnie bardzo co do powiedzenia macie Wy. Piszcie śmiało i dużo w komentarzach. Wszystkie przeczytam. ​

Please follow and like us:

1 thought on “YOUR DIFFERENCE MAKES NO DIFFERENCE”

  • Witam Panie Bartku bardzo ciekawy post. Dla mnie różnorodność jest bardzo fajna i to, że ktoś jest inny, innaczej się ubiera, mówi innym językiem, wyznaje inną religię czy żyje według swoich zasad mi to po prostu nie przeszkadza. Nie interesuje mnie z kim dana osoba żyje, co je, pije, jakie pieniądze zarabia czy jak mieszka ja staram się akceptować ją taką jaka jest, rozmawiać z nią i nie lubię bardzo jak ktoś wytyka tą inność tej osoby, bo np. jest biedna,nie ma podobnych zaintetesowań, nosi nie modne ciuchy, albo w drugą strone ma super auto, jest bogata. Ja ludzi traktuje jednakowo i nie zwracam uwagi na to czy jest to ktoś biedny czy bogaty po prostu rozmawiam i używam zwrotów grzecznościowych bo one dużo dają. Staram się być dobrym, miłym człowiekiem, pomagać i razem z mężem też tego uczymy swoich synów. Takie uczenie tolerancji i akceptacji, że ktoś jest inny powinno się uczyć od małego dziecko bo potem w dorosłym życiu może mieć szacunek do tych osób. Patrząc na tą różnorodność to juz nawet w zwykłej piaskownicy wśród dzieci też to widać np. ostatnio nasz starszy syn wrócił z podwórka w złym chumorze bo dwóch chłopców z którymi się bawił powiedzieli mu, że jest dziecinny i nie rozumie ich podtekstów i słów, których używają. Oczywiście dodam Panie Bartku, ze dzieci które bawią się na podwórku naszego syna to można powiedzieć, że to dzieci z sąsiedniej ulicy, które chowa ulica i nie są dobrze wychowane, ich słownictwo daje dużo do życzenia zwarzywszy, że są to przekleństwa i jedyne co możemy i co robimy to zawsze tłumaczymy naszemu synowi, że nie musi być jak reszta dzieci i robić tego co oni czyli bić się i przeklinać. Po prostu, mówimy mu, że musi być sobą i na pewno nie jest przez to gorszy tylko fajny, mądry chłopiec.Takich przykładów rożnorodnosci można mnożyć i przykre jest, że nie wszyscy potrafimy tolerować to,że ktoś jest innego wyznania, ma inny kolor skóry, czy ma inny pogląd na otaczający nas świat czy życie. Ostatnio też na naszej ulicy gdzie mieszkamy ktoś nabazgrał wielkimi czerwonymi literami napis na murze:” Uchodzcy won” i oczywiście narysował kilka krzyżyków. Muszę przyznać Panie Bartku że wkurzyło mnie to ale nie mogłam tej złości okazać wręcz musiałam tlumaczyć swojemu starszemu synowi Mateuszowi, który przeczytał ten napis co to oznacza i dlaczego ktoś tak napisał. My szanujemy ludzi, uczymy naszych chłopców dobrych zachowań,tolerancji i zwrotów grzecznościowych i też są przez to róznorodni: Mateusz to taki wrażliwiec, a Bartek to taka gaduła. Ale bardzo ich kochamy i jeśli kiedyś w swoim życiu będą szli swoją drogą i niezależnie jak będzie różnorodna to my będziemy ich wspierać i szanować.Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
INSTAGRAM